Przejdź do głównej zawartości

O nas


Pierwszy w domu pojawił się Nitro. W grudniu 2011 roku pojechałam z Tatą do schroniska po .... chomika. Tydzień później znowu tam byliśmy, tym razem po psa. Psa, którego widzieliśmy podczas pierwszej wizyty. Wiedzieliśmy, że musi On z nami zamieszkać. 
Tak oto w pewną deszczową sobotę powitaliśmy nowego domownika. Trzymiesięcznego, rozbrykanego wariata o imieniu Nitroprusydek sodu (dla przyjaciół i rodziny- Nitro): 


Od tamtej pory jesteśmy nierozłączni. Gdzie On tam i ja :-) Ten stan jednak nie trwał wiecznie, po wspólnie spędzonych 4 latach do naszego stadka dołączyła Dziewucha jakich mało. Jedyna w swoim rodzaju, nieoszlifowany diament... Halinka :-) 








Oczywiście nie wypada mi nie wspomnieć o dwóch charakternych Panach, którzy obecnie dzielą z nami mieszkanie. Pierwszy- Balbus- rozrabiaka, pieszczoch, kot, który żyje po to, aby człowiek mógł mu służyć. 


Drugim, zdecydowanie najmniejszym pod względem wielkości, ale przebijający wszystkie zwierzaki o głowę, jest Fenrir, dla kolegów Fenio. 


I tak żyjemy wspólnie pod jednym dachem. Taka gromadka daje wiele radości :-) 

Chcesz się dowiedzieć czegoś więcej? Zapraszamy na nasz profil na fb Pies we Wrocławiu


Enjoy! 

Komentarze

  1. Nitro strasznie podobny jest do mojego psa którego niestety już nie ma ale teraz jest Maja :) Zapraszam do mojego bloga www.lab-maja.blogspot.com Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pets Welcome

Wrocław przyjazny zwierzętom? Postanowiłam to sprawdzić i wybrałam się na poszukiwanie oznakowanych lokali na wrocławskim Rynku i w jego okolicach. Rezultat przerósł moje najśmielsze oczekiwania.

Pod Lupą: próbki karm Josera

Tym razem pod lupę weszły próbki karmy Josera. Od sklepu fera.pl dostaliśmy do przetestowania cztery paczuszki dla psów: optiness, sensi plus, festival, balance. 
Czy faktycznie karma Josera jest tak dobra jak ludzie piszą? Cóż, przekonajmy się! ;-)

Jak bez psów?!

Jak R. powiedział, że powinniśmy spędzić weekend sami to się zdziwiłam. Większość czasu spędzamy sami, więc nie będzie różnicy. Nawet nie wiecie jak bardzo się myliłam... Sami oznaczało bez psów. "Ale jak to bez psów!?"