poniedziałek, 14 września 2015

Weekendowe szaleństwo!

Dwa fantastyczne dni już za nami! Staraliśmy się wykorzystać słoneczne dni i spędzić czas tak, aby psy się wyszalały. Teraz, jak już wreszcie mam chwilę wolnego, a moje czworonogi wreszcie śpią, z przyjemnością pokażę Wam jakie fantastyczne miejsce odkryliśmy w niedzielę! 



Weekend był dość intensywny, chociaż nie zapowiadał się na taki. W sobotę rano po szybkim spacerku poleciałam na "Bieg na 6 Łap", a te dwa paszczory zostały i czekały... tylko na co? Na wypad do Parku Grabiszyńskiego!

Dlaczego wszyscy patrzą w prawo? Halszka tam przez tunel gania... dlatego

Bo skakanie środkiem jest dla cieniasów ;-)

Tutaj jestem! :-) 

Szalona Halka

Myślenie Haliny: Weszłam to sobie odpocznę, bo kto mi zabroni?

 Jednak wybieg nie był główną atrakcją wycieczki. Zdecydowanie najlepszym punktem programu była woda! Czemu to mnie akurat jakoś nie dziwi?

Dwie torpedy

To uwielbiam! Nic innego nie jest ważne... skupienie 100%

Tak baaardzo głęboko! Ubaw po kostki ;-) 
 Dzieciaki spędziły w wodzie ponad półgodziny ganiając w tą i z powrotem. Nie ważne czy psy do nich dobiegały czy nie, nie ważne czy piszczały dzieci, czy latały ptaki, nic innego nie było ważne... bo była piłka! 
Nitro przy Halinie wszedł na wyższy poziom skupienia. Hala natomiast jest niezmordowana w hipnotyzowaniu wzrokiem mojej ręki, w której akurat trzymam zabawkę. 
Psy wróciły zmęczone. Wieczorem szybki spacer, który trochę bardzo nam się przeciągnął, a rano... Mietków! Nie planowałam wyjazdu nad jezioro, szczególne, że kontuzja nogi mi na to nie pozwala. Usłyszałam, że posiedzimy na plaży, a psy się pokąpią. Nic bardziej mylnego, ktoś musiał im przecież rzucać piłki i patyki. 




Torpeda o nazwie Halina

Motorówa 


Super klimat

maleńki kijaszek dla Halinki 

Starszy brat patrzy- Halina pod nadzorem 


Buziaczki w wodzie... czemu nie?

i widać kto tu siedzi na tej plaży... 

na pełnym speedzie do wody!



i to spojrzenie... "ale jak to już nie wchodzimy do wody?" 

Nitro rozkoszuje się klimatem, a Hala... nie może pogodzić się z losem (koniec kąpieli na niedzielę). 

Powiem Wam, że pierwszy raz tam byłam i mam nadzieję, że nie ostatni! Na plażę można było wejść z psem. Nikt nie miał do nas pretensji, że psy luzem biegają czy, że się kąpią, nawet wędkarze! Było gdzie się rozłożyć, nie było problemu ze znalezieniem odpowiedniego miejsca. Nie wiem jak tam wygląda sytuacja latem, teraz mi się podobało! A co najważniejsze... Halina szła po plaży i tylko parę  razy spróbowała zobaczyć czy na pewno już nie może wejść do wody. Duma mnie rozpiera!

Polecam Mietków! Psy wracają stamtąd wymęczone, szczęśliwe i... mokre ;-)




A jak Wam minął weekend? Wasze psiaki też mają fioła na punkcie wody?

pozdrawiamy
Ola&Nitro&Halina

15 komentarzy:

  1. Mietków wydaje się być super! Ogromnie zazdroszczę Wam takiego miejsca - chciałabym, żeby mój zwierzyniec miał możliwość pobiegania sobie po piasku...
    Swoją drogą, albo mi się wydaje albo Nitro ostatnimi czasy bardzo spoważniał i zmężniał (przynajmniej z wyglądu ;)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mietków jest około 40 km od Wrocławia, więc troszkę trzeba przejechać. Miejsce świetnie, z pewnością tam jeszcze nieraz pojedziemy :-)
      W Warszawie, z tego co widziałam przejazdem, jest coś w stylu plaży przy Wiśle koło stadionu. Jak tam wygląda pójście z psem na spacer?
      4 lata mu miną 17 września, więc może i zmężniał, aczkolwiek mi się wydaje, że zwyczajnie mu się przytyło ;-)

      Usuń
    2. Mietków jest około 40 km od Wrocławia, więc troszkę trzeba przejechać. Miejsce świetnie, z pewnością tam jeszcze nieraz pojedziemy :-)
      W Warszawie, z tego co widziałam przejazdem, jest coś w stylu plaży przy Wiśle koło stadionu. Jak tam wygląda pójście z psem na spacer?
      4 lata mu miną 17 września, więc może i zmężniał, aczkolwiek mi się wydaje, że zwyczajnie mu się przytyło ;-)

      Usuń
    3. Mietków w okresie wakacyjnym niestety jest wypełniony ludźmi i pęka w szwach. Do tego strasznie było brudno. Może poza sezonem warto się wybrać :)

      Usuń
  2. Fajnie spędzony czas z psiakami i co najważniejsze wszyscy zadowoleni, czego chcieć więcej ? ;)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większej ilości taki weekendów! :-)

      pozdrawiamy
      ONH

      Usuń
  3. Zazdroszczę Wam wybiegu z przeszkodami, w moim mieście bardzo szybko zaczął komuś przeszkadzać i został zdemolowany, nawet ławka do siedzenia nie przetrwała ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czemu taki wybieg mógłby komuś przeszkadzać... Ławki mogli oszczędzić, ale nigdy nie wiadomo co kto ma w głowie... :/

      pozdrawiamy
      ONH

      Usuń
  4. Ale świetne zdjęcia, widać, że piesy zadowolone! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ola
    a gdzie jest we Wrocławiu ten ogólnodostępny "tor przeszkód" dla psiaków?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znajduje się on w Parku Grabiszyńskim :-)

      Usuń
  6. Ale czad! Rozrywka na całego. Pies na pewno po takim dniu będzie dostatecznie spokojny kolejnych kilka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnego dnia już były wypoczęte, więc tylko wieczór minął w błogiej ciszy :-)

      Usuń
  7. Widać że wszyscy uwielbiacie wodę, może czas się wybrać nad morze? Pozdrawiamy i polecamy psią plażę w Świnoujściu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dzięki za recenzję, na pewno w przyszłym roku na wiosnę się tam wybiorę.
    Pozdrawiam,
    Michał
    Szkoła-Doberman Szkolenie psa do życia w mieście

    OdpowiedzUsuń