Wrocław jest miastem, pełnym biurowców, galerii handlowych i restauracji, ale również i terenów zielonych. Parki potrafią być tak duże, że dla niedoświadczonego podróżnika mogą stać się labiryntem. My wczoraj wyruszyliśmy na podbicie Parku Grabiszyńskiego.
Wyprawa do większego parku zajmuje zazwyczaj pół dnia, ponieważ wszystkie duże tereny zielone są od nas niestety dość daleko. Akurat się złożyło, że we Wro świeciło słońce i była piękna pogoda, to nie mieliśmy co narzekać. Ruszyliśmy więc swoje cztery litery i poszliśmy na przystanek. Tam wpakowaliśmy się do tramwaju i ruszyliśmy prosto do celu. Nigdy wcześniej nie byłam w Parku Grabiszyńskim i muszę przyznać, że to był trochę park, a trochę las. Podobało mi się to połączenie, Reaganowi również:
![]() |
szczęśliwa mordka |
Znaleźliśmy w międzyczasie Ślęzę. Reagan się ucieszył z tego powodu, Nitro nie za bardzo, ale grzbiecik zamoczył!
![]() |
Ślęza w tle |
![]() |
![]() |
w oczekiwaniu na kijki |
Do wspólnych wygłupów przyłączył się piesek (niepierwszy spotkany w parku). Sunia zabrała nam potem kija, ale nie płakaliśmy z tego powodu, mieliśmy ich jeszcze sporo :)
Na koniec, wracając, zahaczyliśmy o ścieżkę zdrowia oraz o siłownię. Nie wiem czy wiecie, ale istnieją huśtawki dla psów!
![]() |
I w przód, i w tył |
Ze wszystkich atrakcji wczorajszego dnia huśtanie najbardziej spodobało się Nitrowi.
Powrót był spokojny. Psy już nie miały siły na nic, czego dowodem jest poniższe zdjęcie:
![]() |
Nitro śpi w tramwaju |
Oba pieszczochy były tak zmęczone, że jak przyszły do domu to poszły spać. Reagan próbował zasnąć już w windzie :)
Wypad zdecydowanie zaliczam do udanych. Wyprawy na nieznane tereny są czymś co zdecydowanie wszystkim polecam!
A Wy gdzie ostatnio byliście? Co zwiedziliście?
pzdr
Ola&Nitro
Oo znajome tereny :) zahaczyliście może o Cmentarz Żołnierzy Włoskich, który znajduje się w Parku Grabiszyńskim? Bardzo Tajemnicze i mroczne miejsce. Za zdjęć wynika, że prawie dotarliście na miejsce, gdzie być może powstanie PSI GAJ.
OdpowiedzUsuńPS. Ta rzeczka, która płynie sobie przez Wrocław to Ślęza...Ślęża to góra koło Sobótki, taki drobny szczegół ;)
Dzięki, już poprawiam błąd :)
UsuńPrzechodziliśmy koło cmentarza. To miejsce ma klimat :)
Już się nie mogę doczekać aż powstanie PSI GAJ. Powiedziałam o projekcie znajomym psiarzom. Wszyscy idziemy głosować, nie przepuścimy takiej okazji!
Pzdr
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńChyba tylko Bydgoszcz jest taka nudna :(. Mamy duży Myślęcinek na końcu miasta,ale psów puszczać nie można, chociaż muszę się dowiedzieć bo mieli ten przepis zmienić. I tak go łamiemy,ale Emet ma problemy z odwołaniem od ludzi czy psów,męczę się z tym już strasznie długo i nie wiem czy kiedykolwiek będzie mógł być puszczony w takich miejscach co Nitro..
OdpowiedzUsuńA poza tym u nas w mieście nie ma za bardzo co zwiedzać.
Zazdroszczę takieo świetnego spacerku!
OdpowiedzUsuńH&F
Skąd ja znam pływanie po kijka! Świetnie musieliście się bawić :) My nigdzie w mieście nie możemy spuszczać psów, tak jak Wy, a i Harry nie przychodzi czasami na zawołanie, więc jest ryzyko, że na kogoś skoczy albo coś.
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy, Maria i Harry.
Zapraszamy też do nas:
dziennik-mojego-labka.blogspot.com