Piłka tenisowa
Taką starą, znudzoną zabawkę, można szybko zamienić w coś interesującego. Zużyte, zalegające w koszyku piłki biorę i kombinuję co można z nich zrobić. Oto moje pomysły na ten przedmiot.
Podaję dwa pomysły na stworzenie nowej, interesującej zabawki dla psa :)
Potrzebujesz: piłkę, nóż, sznurek (ewentualnie sznurówkę).
W piłce robisz dwa otwory i przeciągasz przez nie sznurek. Ja użyłam dość grubej sznurówki, więc pomogłam sobie długą igłą. Na koniec, gdy przez piłkę przechodził sznurek, zawiązałam oba jego końce i dałam psu do zabawy.
Taką starą, znudzoną zabawkę, można szybko zamienić w coś interesującego. Zużyte, zalegające w koszyku piłki biorę i kombinuję co można z nich zrobić. Oto moje pomysły na ten przedmiot.
Podaję dwa pomysły na stworzenie nowej, interesującej zabawki dla psa :)
- Piłka jako Kong
Potrzebujesz piłkę i nóż.
Piłkę bierzesz w rękę i wycinasz w niej otwór nożem (lub nożyczkami). Taką zabawkę napełniasz karmą, smakołykami, czym tylko masz ochotę i dajesz psu. Z pewnością mu się spodoba! - Na sznurku


W piłce robisz dwa otwory i przeciągasz przez nie sznurek. Ja użyłam dość grubej sznurówki, więc pomogłam sobie długą igłą. Na koniec, gdy przez piłkę przechodził sznurek, zawiązałam oba jego końce i dałam psu do zabawy.
Oto rezultat!
Z piłek tenisowych u nas się korzysta jednie jako zwykła piłka do rzucania i aportowania przez psa, albo dorabiam sznurek i się szarpiemy. Taki tenisowy KONG u nas by nie przeszedł, zdecydownie szkoda piłeczki, a KONG jak na laba byłby zdecydowanie za mały, no i szkoda moich rąk przy robieniu dziury ;p
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy Wiktoria&Fado
Zapraszamy do nas: http://fado-labrador-retriever-biszkoptowy.blogspot.com/
My też używamy tych piłek jako zwykłych. Jednak po pewnym czasie nudzą mi się one, więc je przerabiam dodając sznurek czy sznurówkę :)
Usuńpzdr
O&N
Też chcę przerobić tak nasze piłki tenisowe :D.
OdpowiedzUsuńTo super! Mam nadzieję, że Emetowi się spodoba! :)
UsuńMy mamy tylko dwie "tenisówki", ale mamy też wyrzutnię, więc raczej ich nie przerobię, tylko poczekam aż Boniakowa je wykończy na spacerze (z pomocą psich znajomych). Przerabiam za to szaliki na szarpaki ;-) Koszt polarowego szalika w lumpeksie to ok. 1 zł (na wagę ;-), 15 minut pracy, a jest to zdecydowanie ulubiona zabawka Bony :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy, Asia i Bona
http://piesoswiat.blogspot.com/
Na szarpaki przerabiałam czapki polarowe :P Piłek tenisowych mam pod dostatkiem, bo na osiedlu mamy korty. W życiu kupiłam tylko jedną taką piłkę, resztę mam od ludzi trenujących tenisa :) Zawsze jednak zostawiam 2-3 sztuki nieprzerobione w żaden sposób.
UsuńMuszę się przejść i popatrzeć za tymi szalikami :)
pzdr
O&N
Fiona uwielbia tego rodzaju piłki najbardziej, jednak na taki pomysł jeszcze niewpadłam. Najgorsze jest to, że nasze piłki po okresie dużej aktywności nie nadają się już do niczego innego jak do wyrzucenia. Nowej piłki bym tak nie potraktowała, ponieważ jest to najlepsza zabawka świata (według Fiony).
OdpowiedzUsuńH&F
http://jaimojaspanielka.blogspot.com/
Ciekawy pomysł, sama bym na to nie wpadła. Przerobię tak stare piłeczki tenisowe dla Harry'ego :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy, Maria i Harry.
Zapraszamy do nas: dziennik-mojego-labka.blogspot.com
Luna niestety nie przepada za piłkami tenisowymi, a ich wpływ na psie zęby też mnie za bardzo nie przekonuje ;/
OdpowiedzUsuńMoj kreatywny pies sam chętnie przerabia swoje piłki i inne zabawki... If You know what I mean ;)))
OdpowiedzUsuń