czwartek, 28 stycznia 2016

Pod Lupą: Kostki czy lizawka? A co wybierze Twój Pies?

Po długiej przerwie wracamy do Was z recenzją nie jednego, a wyjątkowo dwóch otrzymanych do przetestowania produktów! 

Dzięki uprzejmości sklepu fera.pl tym razem pod lupę wzięliśmy lizawkę dla psa oraz kostki- smakołyki. Obydwa artykuły firmy Trixie. 

Lizawkę innej firmy zakupiłam parę miesięcy wcześniej i powiem Wam szczerze, że musiałam ją wyrzucić. Jak zobaczyłam dwie do przetestowania to liczyłam na podobny wynik. Nie mogłam się bardziej mylić!


W paczce dostaliśmy lizawki o smaku kurczaka i łososia. Jak je odkręciłam i poruszałam trochę kulką żeby zobaczyć jak wygląda i pachnie zawartość, poczułam mocny aromat przypominający bulion. Mniej niż minutę później miałam pod nogami Halinę- tak bardzo zadziałał na nią ten zapach. Powiem Wam, że jeśli macie psa łakomczucha to ta lizawka to bardzo dobra sprawa. Po pierwsze, nagradzając czworonoga dostarczamy mu mniej kalorii (wersja light). Po drugie, lizawka ma małe, kompaktowe wymiary, z łatwością zmieści się ją w nerce czy w kieszeni w płaszczu. I po trzecie, dłonie (a zimą rękawiczki) nie pachną psimi smakołykami :-) 

Niestety lizawka ma też minusy. Nie każdemu psu odpowiada taka forma nagrody. Podczas gdy Hala da się pociąć o możliwość polizania, to Nitro powącha, raz machnie językiem i tyle by było. Zwyczajnie za nią nie przepada, nie jest też łakomczuchem jak Hala, która za obydwoma smakami wręcz szaleje! 

Oprócz kurczaka i łososia, dostępna jest jeszcze wersja bekonowa. Ta najbardziej do mnie przemawia i z pewnością ją zakupię :-)



 Jeśli Twój psiak, tak jak Misiek, nie należy do łakomczuchów i woli poczuć, że ma coś w pysku to zdecydowanie polecam smakowe kostki. Można je kupić w dwóch wariantach: mięsno-warzywnym i mięsno-owocowym. Każdy psiak zjadał je z przyjemnością! Nie mają intensywnego zapachu w porównaniu do lizawki, są zwarte i nie rozsypują się w rękach. Obydwa moje zwierzaki chętnie za nie pracowały. Powiem nawet, że Kropek odrobinę się nimi zainteresował, więc musi być w nich coś dobrego :-) 

Oprócz tego, że szybko mi się skończyły, to nie znalazłam żadnych minusów. 



Jakbym miała kupować, któryś z tych produktów to dla Nitra zdecydowanie wzięłabym kostki. Hala ucieszyłaby się z każdego z tych produktów! 

Obydwa te artykuły weszły w zeszłym roku do oferty sklepu fera.pl, a Wy już teraz możecie je kupić na ich stronie internetowej. Poniżej wklejam linki dla zainteresowanych: 

Lizawka: 

Kostki: 


Szczerze zachęcam do zakupów i wypróbowania tych produktów. Kto wie, może któryś z nich będzie ulubionym przysmakiem Twojego Pupila? 

pozdrawiam
ONH

4 komentarze:

  1. Lizawkę mieliśmy nie raz- kundelki szaleją na jej widok :) kostki wyglądają super ale cena wysoka- dużo taniej wychodzą bosch fruitees- też nasze ulubione :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że Nitro jakoś specjalnie za nią nie przepada, Halina zaś szaleje! Boscha kupuję dość często i różnica jest taka, że bosch ma większy wybór smaków i mniejsze wielkości kostek. Obecnie w domu mam te i te, wygodniej jednak pracuje mi się na tych kosteczkach Trixie ze względu na to, że są odrobinę większe i łatwiej jest mi je szybko wyciągnąć z saszetki i dać jako nagrodę. Wszystko jednak zależy od preferencji Opiekuna i Psa :-)
      Szykuję się teraz do zakupu lizawki o smaku bekonu. Mam nadzieję, że ta zadziała na Nitra tak bardzo jak kurczakowa i łososiowa na Halinę.

      Usuń
  2. O, fajne te smaczki są, tylko że pojemniczek wystarcza mi na jeden trening. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na dwa-trzy dni :-) Najczęściej używam ich do psich łamigłówek ;-)

      Usuń