wtorek, 28 lipca 2015

Spacerowy niezbędnik

Bez względu na to czy spacer z psem jest krótki czy długi każdy z Psiarzy ma zestaw przedmiotów bez których nie ruszy się z domu. Nosi je zawsze przy sobie. Większość z nich trzyma w plecaku, torbie, nerce czy zwyczajnie w kieszeni.

 

            Zastanówmy się przez chwilę co właściwie powinno znaleźć się w spacerowym niezbędniku? Każdy z Nas zapewne ma już swoje typy w głowie… Zaczynajmy! 





  1. Obroża

    Dla każdego coś oczywistego tak bardzo, że pewnie nawet o tym nikt nie pomyślał. Zdarza się jednak, że nie wszystkie psy na spacerach mają obróżki. Dlaczego tak jest? Po pierwsze, mogą mieć ubrane szelki. Jednak rzadko spotykam psy z identyfikatorem przypiętym do nich. Zdarzają się jednak wyjątki ;-) Po drugie, pieski niektórych właścicieli idących wieczorem na spacerek trasą wokół bloku i z powrotem nie są zapięte na smycz. Skoro nie ma smyczy to czy potrzebna jest obroża? Odpowiedzmy sobie sami na to pytanie.


  2. Smycz

    Równie oczywiste jak obroża. Jednak nie dajcie się zwieść! Ludzie chodzący z psami luzem mogą jej nie zabrać ze sobą z lenistwa. Puszczając psa samemu miejmy zawsze smycz, linkę, automat przy sobie, cokolwiek! Nigdy nie wiesz co się wydarzy, ale lepiej mieć kontrolę nad psem w razie czego.


  3. Woreczki 

    Każdy wie na co, każdy wie do czego. Warto mieć je zawsze przy sobie, bo nigdy nie wiadomo kiedy może spotkać nas niespodzianka :-) 


To była trzy najważniejsze rzeczy, które powinny nam towarzyszyć na każdym spacerze.
Skład spacerowego niezbędnika zmienia się w zależności od pory roku czy naszego planu na nadchodzący dzień. W zależności od pogody można dodać wodę dla psa oraz miseczkę. Ja jeszcze zawsze mam przy sobie jakieś smakołyki. Właściciele psów aktywnych i lubiących zabawę mogą zabrać ze sobą na spacerek na przykład piłeczkę. Właściciele psiaków ras agresywnych, psów wykazujących agresję czy chętnych podróżować komunikacją miejską ze swoim czworonogiem powinni dodatkowo zaopatrzyć się w kaganiec.

Z tak przygotowanym spacerowym niezbędnikiem możemy udać się ze swoim Podopiecznym na spacer, pewni, że nic nas nie zaskoczy!

 

pozdrawiamy 
Ola&Nitro&Halina

10 komentarzy:

  1. Ja jeszcze jakiś czas temu wychodziłam bez niczego, pies miał na sobie obrożę więc zakładam buty i szliśmy do lasu za domem. Nie brałam żadnej smyczy. Po przeprowadzce niestety nagle musiałam brać pełno rzeczy. Telefon, klucze, woreczki no a teraz na każdy spacer zabieram też smaki :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakbym miała dom przy lesie, pewnie też bym nie zabierała ze sobą smyczy dla Nitra. Jednak mieszkamy w mieście i chcąc, nie chcąc muszę zabierać ze sobą smycz ;-)
      Smaki mam obowiązkowo na każdym spacerku! ;-)

      pzdr
      ONH

      Usuń
  2. My na spacery zabieramy ze sobą obrożę, smycz, czasem kantarek i nerkę z różnymi mniejszymi pierdółkami :))
    Gdy znowu idziemy w stronę centrum to zabieramy woreczki.

    Pozdrawiamy Wiktoria&Fado
    Biscuit life

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja woreczki mam zawsze przy sobie. W nerce wszystko mieszczę, łącznie z dwoma piłkami ;-)

      pzdr
      ONH

      Usuń
  3. U nas niestety przez pewien okres niezbędnym dodatkiem był też kaganiec. rudzielec przechodził przez fazę zjadania wszystkiego co się nawinęło, również rzeczy mocno niejadalnych i niebezpiecznych. Na szczęście zdaje się, że ten etap już za nami :).
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halina początkowo też zjadała różne smakołyki na dworze. Przeszło jej po 2 tygodniach. Mam nadzieję, że u Was, tak jak u Nas, ten stan się utrzyma :-)
      Kagańce zabieram ze sobą jak jedziemy komunikacją. Przepisy tego wymagają ;-)

      pzdr
      ONH

      Usuń
  4. My bieżemy trochę więcej rzeczy, super post ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do nas: Zwariowaneurwisy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią bym się dowiedziała jakie rzeczy jeszcze ze sobą zabieracie? :-)

      pzdr
      ONH

      Usuń
  5. My tych rzeczy zabieramy całkiem sporo; obroża ,szelki,smycz zwykła i automatyczna, woreczki bidon z miską, zabawki (zazwyczaj 2) i smakołyki :)
    Pozdrawiam, dodaliśmy się do obserwatorów :)
    http://beaglowate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obroża i obie smycze oczywiście są na większości spacerów. Szelki ubieram specjalnie do roweru, biegania, rolek i gdy będziemy jechać komunikacją miejską lub na spacer z większą ilością psów. Halina wtedy ciągnie, więc wolę żeby robiła to w szelkach niż na smyczy ;-)
      Wodę i miskę zabieramy jak jest ciepło na dworze, a ja szykuję dla nich jakieś ćwiczenia.
      Zabawki zabieramy również 2, dla każdego po jednej :-)

      pzdr
      ONH

      Usuń