piątek, 2 stycznia 2015

Wybieg dla Podopiecznych


Od środy zastanawiałam się gdzie by się tu ruszyć z psem, bo już dawno nas nigdzie nie było. Zaczęłam szukać jakiś ciekawych terenów i natrafiłam na zdjęcia wybiegu dla psów w Parku Grabiszyńskim. W sumie, czemu by nie spróbować? Tak oto wpakowałam dzisiaj siebie i psa do autobusu i pojechaliśmy. 


Wybrałam się rano do Parku Grabiszyńskiego w celu zbadania nowego, psiego obiektu. Kierowała mną czysta ciekawość. Zastanawiałam się jak wyglądają te wszystkie przeszkody, czy Nitro sobie z nimi poradzi i oczywiście czy dużo psów spotkam na swej drodze. W całej tej wyprawie najbardziej bałam się, że nie zlokalizuję wybiegu ;)
Wyruszyliśmy rano, po 9. Podjechaliśmy autobusem i chwilę później wchodziliśmy do parku. Pierwsza część planu zaliczona- dotarłam na miejsce. Kolejny punkt zakładał zlokalizowanie wybiegu. Nie poszło mi tak źle jak myślałam, że pójdzie. Nie chcąc niepotrzebnie błądzić spytałam się jednej Pani z Podopiecznym gdzie znajdę swój cel podróży. Uwaga (!) trafiłam bezbłędnie (pominę fakt, że ciężko go było nie zobaczyć). 


W lewo czy w prawo?
Tak oto idąc ścieżką zza krzaków ukazał nam się psi wybieg. Moje pierwsze odczucia były mieszane. Jakiś taki mały mi się wydał. Taki odgrodzony od wszystkich i wszystkiego. Jednak wygląd mnie nie odrzucił i dziarsko ruszyłam z Miśkiem do furtki. 





W sumie można było z psiakiem pokonać sześć typów przeszkód. Dwie z nich bardzo nam przypadły do gustu. Były to mostek i drabina. Wcześniej nie miałam możliwości pracować na tego typu przyrządach. Nitro załapał od razu co ma robić. Z resztą elementów był zaznajomiony, więc nie stanowiły żadnego problemu. 


Powiem Wam, że wybieg jest bardzo pomysłowo zrobiony. Wiem, że mogłoby być lepiej, zawsze może być, ale i tak bardzo mi się tam podobało. Nitro się wyszalał i spróbował nowych rzeczy. Smuci mnie jednak fakt, że koło wybiegu przechodziło parę psów i tylko jeden wszedł poćwiczyć. Co jeszcze rzuciło mi się w oczy- nie ma regulaminu korzystania z tego obiektu. Może jeszcze powieszą, jak myślicie? 


Wybieg spełnia swoje założenia. Idzie się tam z psem poćwiczyć, czyli pokonywać tor przeszkód. Osobom, które nie pracują z psem na tego typu elementach wiadomo, że nie będzie to odpowiadać. Jeśli chcesz żeby Twój pupil się wybiegał z innymi to ten placyk nie jest do tego przeznaczony. Za to jak wyjdziesz przez furtkę masz bardzo piękną, dużą polanę po której czworonożni z przyjemnością mogą wspólnie pohasać. 
Wypad na wybieg uważam za udany. Obydwoje wróciliśmy do domu wymęczeni, brudni, głodni, ale szczęśliwi :) 

W weekend postaram się wrzucić na Facebook'owy profil film z wybiegu, także bądźcie czujni! 

pzdr
O&N





12 komentarzy:

  1. Ja na razie tylko ciągle czytam, że "gdzieś tam otwarto nowy wybieg dla psów", a u nas w Opolu ciągle dupa. Po zmianie prezydenta mam jednak nadzieję, że coś się zmieni, bo w programie miał stworzenie takiego miejsca i wiem, że w swoich szeregach ma osoby, które chciały już taki projekt zmaterializować, ale nie wyszło. Może w końcu coś ruszy w tym temacie.
    "Tak oto idąc ścieżką zza krzaków ukazał nam się psi wybieg." skojarzyło mi się z "Kiedy wjechali na wyniosłość drogi, oczom ich ukazał się las..." :-D
    Pozdrawiamy, Asia i Bona
    http://piesoswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością coś ruszy jeśli są osoby, którym na tym zależy. Trzymam kciuki i mam nadzieję, że już niedługo Opole będzie się cieszyć swoim psim placem zabaw :)

      Usuń
  2. Wybieg wygląda fajnie (drewniane przeszkody, po których psy się nie ślizgają!), zdecydowanie jednak przydałby się regulamin oraz krótkie informacje o tym, jak korzystać z umieszczonych na terenie wybiegu przyrządów - tak na wszelki wypadek. Brakuje też śluzy, chociaż z drugiej strony wątpię, żeby na tego typu wybieg (dla mnie to nie tyle wybieg - za mały teren, co raczej plac do ćwiczeń) przychodzili ludzie z psami-uciekinierami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze względu na mały teren część osób nie cieszy się z tego wybiegu. Jak już wspomniałam, to zależy od tego co właściciel sobie zaplanował na spacer. Jeśli chce z psem poćwiczyć pokonywanie przeszkód to jest to idealne miejsce.
      Zdziwiłam się, że oddano obiekt do użytku jak nie podano regulaminu. Jednak to Polska, więc nie będę zaskoczona jeśli takowy w ogóle się nie pojawi.

      pzdr
      O&N

      Usuń
  3. Czy to nie jest przypadkiem ten wybieg zrealizowany z budżetu obywatelskiego? Głosowałam na ten projekt, ale w sumie nie sprawdziłam efektów realizacji. Muszę koniecznie się wybrać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że to nie jest ten projekt z budżetu obywatelskiego. Miejsce, powierzchnia wybiegu i przeszkody się nie zgadzają z planem projektu Psiego Gaju. Najprawdopodobniej wybieg został zrobiony, bo zauważono zainteresowanie tego typu obiektami.
      Wybierz się koniecznie! Jest to coś nowego i wartego zobaczenia :)

      pzdr
      O&N

      Usuń
  4. Bardzo chciałabym spróbować z psem takich przeszkód, ale u nas nie ma szans na coś takiego. W tym roku powstanie u nas nowy wybieg którego zgłosiłam projekt,ale przeszkody zostały odrzucone,rozmiar zmniejszony. Budżet skrócony o połowę..bez podstaw bo w urzędzie przeszła moja kwota. Nie wiem czy się cieszyć, ale może lepsze i to bo nie mam gdzie psa wybiegać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że powstanie jakikolwiek :) Najważniejsze jest żeby był solidnie wykonany z myślą o czworonogach.
      Trzymam kciuki, aby powstał jak najszybciej!

      pzdr
      O&N

      Usuń
  5. Wspaniały taki wybieg, u nas w mieście nie ma żadnego ogrodzonego miejsca, gdzie psiaki mogłyby się wybiegać, a w parku nie można spuszczać psów, beznadzieja, dobrze, że mieszkamy na wsi, to mam te wszystkie pola, gdzie Harry'ego spuszczam. Wycieczka widać, że się udała :)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tylko u nas nie ma wybiegu, chyba sobie coś zrobie -_-.

    H&F
    jaimojaspanielka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. wybieram się na niego od paru dni, jutro już musi mi się udać! :p
    Szkoda, że trawa już zadeptana i straszy śliskim błotem.
    Podobno gdzieś na północy, przy górce Słowiańskiej/ Słowińskiej, nie wiem jak się nazywa, jest lepszy wybieg :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale błotko zacne, nie? :) cieszę się, że w końcu powstał we Wrocławiu wybieg. Nam się podobało, choć np. palisada to kompletne nieporozumienie.

    OdpowiedzUsuń