środa, 24 września 2014

#Porady (nie)życiowe

Kiedy mamy problem z psem, obojętnie jaki, przeważnie szukamy informacji u innych właścicieli. Czy to jest dobry pomysł? Wątpię, ale można przy tym się nasłuchać bardzo ciekawych rzeczy. Oto pierwsze 5 najlepszych porad (nie)życiowych jakie usłyszałam odnośnie wychowywania psa.
Do stworzenia tej listy pomogły mi osoby, które naczytały się różnych dziwnych rzeczy w internecie albo wychowuje psy w swój indywidualny, specyficzny sposób. A oto czego się dowiedziałam: 

  1. Agresywne szczenię

    Kiedy Nitro był jeszcze malcem usłyszałam od jednej Pani, że mój pies jest agresywny. Zdziwiłam się, bo owa Pani również miała szczeniaka, a psy bawiły się w najlepsze. Nie wiedziałam po czym ona to wywnioskowała. Z ciekawości się zapytałam. Otóż, wyobraźcie sobie, pies, który za szczeniaka w zabawie z innymi czworonogami się nie kładzie wyrasta na psa agresywnego. Także uważajcie, nigdy nie wiadomo na jakiego milusiego, prze kochanego psiaka wyrośnie ten Wasz "morderca".
  2. Nieusłuchany pies i spacer
    Jak najlepiej wyprowadza się psa jeśli nie masz nad nim takiej kontroli jakbyś chciał? Odpowiedź jest prosta, nie wyprowadza się go. Nie uwierzycie, ale takie stwierdzenie naprawdę usłyszałam- ręce mi opadły.

  3. Białko potrzebne na stawy

    Kolejna cudowna rada! Jeśli chcesz mieć zdrowego szczeniaka, w dobrej kondycji i o pięknym futrze dawaj mu codziennie jogurt naturalny, mleko lub białko w proszku jako dodatek do normalnej diety. Wyobraźcie sobie, że dwóch Panów posiadających, jeszcze wtedy półroczne, Labki uraczyło mnie tą wiadomością. Efekt jest taki, że psiaki mają do tej pory problem ze stawami i nadwagę. Jeśli chce mieć Labradora ważącego ponad 45kg to polecam tą metodę.
  4. Pies boi się ludzi, bo chodził na smyczy
    Nitro, jak wzięłam go ze schroniska, bał się ludzi, szczególnie mężczyzn i dzieci. Z racji tego, że mieszkam zaraz koło przedszkola i żłobka musiałam prowadzić go na smyczy i bardzo pilnować, bo dzieci uwielbiają szczeniaki. Usłyszałam raz od jednego Pana, że mój pies się boi, bo nie biega luzem. Podstaw potwierdzających tą myśl do tej pory nie poznałam, a Nitro socjalizacji uczył się na smakołykach i w towarzystwie innych czworonogów.
  5. Sposób na nielubiące się psy

    To jest hit! Tę radę usłyszałam od Pani hodującej w przeszłości Husky'ie oraz od właścicieli psów nieprzyjaznych innym pupilom. Według nich psy, które się nie lubią powinny się ze sobą pogryźć. Proste, łatwe i ... nieprzyjemne. Moja opinia jest taka: psy jeśli się nie lubią to powinny się przynajmniej tolerować. Nie mam pojęcia skąd tamci ludzie czerpali wiedzę, ale stanowczo ich nie popieram! Oczywiście, dla niektórych łatwiej jest pozwolić psu się pogryźć niż zadzwonić po behawiorystę. 

Ile ludzi tyle porad, kolejna porcja już za dwa tygodnie. Póki co pytanie: czy zastaliście kiedyś uraczeni jakąś bardzo dobrą radą godną wykorzystania? Często słuchacie innych czy korzystanie z wiarygodnych źródeł informacji?

pzdr
Ola&Nitro

8 komentarzy:

  1. Rady kmioty można poczytać na każdy temat, zwłaszcza w sieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój problem pewnie polega na tym, że nie szukam porad w sieci. Wszystkie perełki wyłapuję z rozmów z innymi psiarzami i tym absurdem chciałam się z czytelnikami podzielić

      Pzdr

      Usuń
  2. Ogólnych rad dotyczących wychowania psa to raczej nie słyszę, ale różne ciekawe rzeczy na temat mojego konkretnego egzemplarza - owszem :P
    W Twoim zestawieniu hitem absolutnym jest punkt 2.

    OdpowiedzUsuń
  3. hahahaahh, ludzie czasem powinni posłuchać, co mówią ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. To dlatego amstaff z klatki obok wyprowadzany jest tylko na pas zieleni pośrodku ulicy (pkt 2), albo z lenistwa. Eh, ciężko uwierzyć w taki ciemnogród.

    OdpowiedzUsuń
  5. Yhy. A ja słyszałam, że mój pies na smyczy jest taaki nieszczęśliwy i ma nadmiar energii (szczegół, że wychodzi 3 razy dziennie, na w sumie mocno ponad 2 godziny do lasu i tak jest spuszczany. A na wieczór chodzimy po osiedlu).
    Albo żebym suni nie sterylizowała, bo będzie załamana :D
    No, pomijając opinię, że mój pies jest dalmatyńczykiem xD To to mnie rozwaliło, bo jest mieszańcem JRT.
    Pies łaciaty = dalmatyńczyk. Proste :D
    Sposób na nielubiące się psy słyszałam już tez kilka razy :P

    Pozdrawiam!
    http://poprostuzuzia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Można się od ludzi dowiedzieć się o rzeczach i sprawach, którym filozofom się nawet nie sniło:)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja się z tobą nie zgodzę - bo więcej przydatnych rzeczy dowiedziałam się od innych psiarzy(tak z Internetu jak i znajomych "w realu") niż od niby behawiorystów czy szkoleniowców, którzy jakoś nie zachwycili mnie wiedzą i bardziej szkodliwi są niż przydani :/ Przynajmniej dla nas :/

    OdpowiedzUsuń