wtorek, 9 września 2014

"Moda na Kundelka"

We Wrocławiu odbywają się różne imprezy. Przeważnie są to koncerty, mecze, występy teatralne. Organizowany jest również piknik "Moda na Kundelka" przez Na Pomoc Ast. Oczywiście udaliśmy się na niego, ale nie sami :)


Piknik zaczynał się o 11. Zebraliśmy się w składzie ja i Nitro, Monika i Mika, Bartek i Reagan, Michał i Morda o 10 i ruszyliśmy spacerkiem do Schroniska.



Mika, Reagan, Nitro i Morda

Morda, Mika, Nitro i Reagan

Godzinna podróż minęła nam szybko i sprawnie. Po dotarciu na miejsce odkryliśmy, że przyszliśmy jako jedni z pierwszych i, że nic się nie dzieje. Stały trzy namioty, luzem biało parę schroniskowych piesków i byli wolontariusze z podopiecznymi. Nie chciało nam się czekać aż impreza się rozkręci, więc udaliśmy się na kolejny spacer do Lasu Osobowickiego. Pomijając fakt, że kręciliśmy się tam w kółko oraz to, że wszystkie nasze psy wykąpały się w śmierdzącej wodzie to było wesoło. Głównie dzięki psom, bo śmiać nam się chciało jak kolejno wskakiwały do tego rowu ze "smródką" i wychodziły tylko po to żeby znowu tam wejść.

W drodze
Upaćkane psy w kałuży

Po całej tej zabawie poszliśmy nad Odrę żeby psy się odświeżyły i pozbyły wspaniałego zapachu. 

Mika i Reagan w drodze nad Odrę

Pomijając, że nad Odrą znaleźliśmy się na placu budowy i ciężko było znaleźć wyjście to czas był dobrze spędzony. 

Bartek i Reagan oraz Mika

Nitro

Mika, Reagan, Morda i Nitro

Po tej przechadzce zrobiliśmy podejście numer 2 na Piknik. Trafiliśmy akurat na wystawę psów nierasowych. Mógł się zgłosić każdy, więc razem z Moniką zabrałyśmy psy i poszłyśmy. Panowie zajęli się czymś innym- szukaniem cienia. Za udział w konkursie dostałyśmy po piernikowym kotku. Smaczny był ;)


Niestety po tym konkursie nic się nie działo przez godzinę. My zaś udaliśmy się do cienia na kocyk i cieszyliśmy się chwilą odpoczynku. 

Zmęczone psy
Mika

Mika i Nitrula

Mika, Morda i Nitro
Mordka

Reagan

Piechy odpoczęły, poznały innych czworonożnych przyjacieli, poskakały przez tor do agility i wypiły dużo wody. My z kolei czekaliśmy na kolejny punkt pikniku- tresurę i porady behawioralne. Niestety nie doczekaliśmy się. Zrezygnowani poszliśmy na autobus i pojechaliśmy do domu. 

Zrezygnowane piechy

Wypad na piknik uważam za udany. Jednak sam piknik... dobry pomysł, kiepskie wykonanie. Może jak poszliśmy to się rozkręciło? Tego się niestety nie dowiem. Jednego jestem pewna, Nitro zdobył nowe doświadczenia życiowe, które mu się z pewnością w przyszłości przydadzą. 
Cieszy  mnie niezmiernie, że tego typu akcje są organizowane we Wrocławiu. Byle tak dalej!
U Was coś psiego się dzieje? Jakieś spotkania, pikniki, spacery, zawody?

pzdr 
Ola&Nitro

5 komentarzy:

  1. Świetna jest taka atrakacja, żałuję że u mnie w mieście nie ma czegoś takiego...

    H&F

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może coś zorganizują? Miej oczy i uszy szeroko otwarte, a coś z pewnością znajdziesz!

      Usuń
  2. U Was to się chociaż coś dzieje ;).
    My w niedzielę wybieramy się na wystawę psów wielorasowych, jestem ciekawa jak to będzie i jak mój się będzie zachowywać :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Was też skoro udajecie się na wystawę ;) Powodzenia życzę :)

      Usuń
  3. Świetna ekipa ^^ Masz fajnie, że macie taką zgraną ekipę i dogadujące się psy :))
    U nas nic się nie dzieje, żadnych szkoleń (czego bardzo żałuję), psich spacerów, nic...
    Pozdrawiamy ;)
    http://majkowaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń