niedziela, 16 marca 2014

Pasja

W ciągu ostatnich dni spotkałam się z dziwnymi zachowaniami innych właścicieli psów. Do tej pory nie wiem do końca z czego one wynikają, ale jeśli nie można rozwiązać problemu to należy go unikać czyż nie?
Dało mi to też trochę do myślenia i spowodowało, że moja motywacja do działania wzrosła. Dotarło też do mnie, że różni właściciele chodzą po tym świecie. A jakim jesteś Ty?

Czemu w ogóle zaczęłam się zastanawiać jakim opiekunem jestem? No cóż, wiele czynników miało na to wpływ. Zacznijmy jednak od początku. Wzięłam Nitra ze schroniska tylko dlatego, że w domu brakowało nam psa. Poprzednio mieliśmy owczarka niemieckiego, a jeszcze wcześniej wychowywaliśmy się razem z bratem w obecności psów, które mieszkały u dziadków. Z powodu przyzwyczajenia zechciałam przygarnąć jakiegoś maluszka. Pierwsze kroki były ciężkie, ale wiele radości sprawiało mi to, że Nitro szybko pojmował o co mi chodzi i tym samym szybko się uczył. Miał problemy tego typu, że szczekał na ludzi, dzieci, rowerzystów czy jadł kupy, kości i inne niefajne rzeczy na dworze. Za każde z tych niepożądanych zachowań się wzięłam i cały czas je razem ćwiczymy. Pojmuję to w ten sposób, każde wyjście na spacer jest kolejną lekcją dla nas.

Wracając do tego co ważne, miłość do mojego psiaka przeobraziła się w fascynację do psów. Kupuję książki, testuję zabawki, uczę go cały czas, próbujemy coraz to nowych rzeczy. Sprawia mi frajdę poznawanie go i jego świata. Niestety innym właścicielom raczej nie. Oni mają psa, antropomorfizują go i wydają osądy. Najlepsi są Ci co czerpią wiedzę z internetu. Bez urazy, może i niektóre rzeczy są tam użyteczne i faktycznie są prawdą, ale te informacje trzeba umieć wybrać i umiejętnie zastosować. Tego co jest w książkach czy artykułach naukowych nie zastąpi Ci wiedza z forum internetowego. I tak wyobraźmy sobie przeciętnego Kowalskiego, który ma psa. On wie, że jego pies jest najlepszy, najwspanialszy, naj naj naj.... no i nie ma z nim żadnym problemów oprócz, no tak oprócz....A tak poza tym to jest idealny. Nie ma z nim żadnych kłopotów. Tacy też ludzie lubią wyrażać różne opinie na temat Nitro. Nitrula jest psem gadatliwym, objawia się to tym, że powarkuje w zabawie, lubi szczeknąć z radości. Wydaje rozmaite dźwięki, którymi daje mi znać o co mu chodzi w danym momencie. Mi to jest na rękę, bo umiem się zorientować o co mu chodzi, lecz inni właściciele nie, bo oni przecież znają mojego psa lepiej. I tak w przeciągu ostatnich dni starali się usilnie mi pokazać, że mój pies ma problem i jest agresywny. Pomijam fakt, że to Ci właściciele usilnie starali się mi to pokazać rzucając w Nitro lub w jego kierunku zabawkami drugiego psa czy próbując go uciszać przez wydawanie mu komend. Dziękuje teraz sobie za pracę, którą w niego włożyłam. Nitro nie słucha się nikogo spoza mojej najbliższej rodziny, a jeśli chodzi o starcia z psami, to on przeważnie obrywa. Jego zachowanie jest powodowane przeważnie strachem, ale co ja tam wiem.... Przecież inni właściciele wiedzą lepiej. Nie wiem czy zachowanie to wynika z zazdrości czy próbują mi pokazać, że mój pies jest gorszy? Nie wiem i chyba nigdy się nie dowiem.

Rozmyślając na temat właścicieli doszłam do wniosku, że w moim przypadku mój pies stał się moją pasją. Traktuję go jak równego sobie i staram się nim opiekować, bo właśnie dlatego wzięłam go ze schroniska. Psy są fascynującymi istotami. Jeśli jednak patrzy się na nie na zasadzie mój jest najlepszy reszta jest niewychowana to się tego z pewnością nie zobaczy. Pies da nam od siebie tyle ile Ty mu dasz, a nawet i więcej :)

Przyszłym właścicielom jak i posiadaczom psów polecam zaglądnięcie do paru książek i lepsze poznanie swojego psa przez spędzenie z nim czasu.


A jakim właścicielem jesteś Ty? Jakaś opinia? Komentarz mile widziany :)

Zapraszam na facebookowy profil bloga!

Ola & Nitro

4 komentarze:

  1. Jestem właścicielką Twojego typu ;) Również mam psiaka ze schroniska i wiem ile pracy trzeba włożyć, aby zachowywał się tak, jak tego chcemy. Jednak ludzie nie zwracają na to uwagi. Większość z nich, co stwierdzam z przykrością, traktują psy jak maszyny. Mówią "cicho!" i oczekują, że te przestaną szczekać. Ciagną na smyczy? Acha, trzeba je przywołać do porządku... Gdzie te pozytywne metody szkolenia? Znam to, jak ludzie potrafią się czepiać tego co nie mają, a nie widzą problemów u swoich psów. Bo przecież zawsze najgorszy jest ten drugi psiak.

    Cieszę się, że udało Wam się pozbyć problemów. My dalej borykamy się ze szczekaniem na inne psy i "zaganianiem" niektórych samochodów (w oczach Karo, które są jakieś "dziwne" ;D ).

    Pozdrawiamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spotkalam sie jeszcze z takim typem ludzi, ktory ma psy rasowe i tylko rasowe uwaza za wychowane. Nie przepadam za takimi osobami, ale na szczescie moi znajomi maja psi punkt widzenia ;)

    Powodzenia z Karo! Trzymam kciuki, daj znac jak Wam idzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To normalnie dyskryminacja innych psów, że już tak napiszę! Dobrze, że psiarze wiedzą swoje ;) Co to za różnica czy rasowy, czy kundelek, czy jeszcze mieszaniec... Pies to pies :)

      Może nie dziękuję ;D Dam znać ;) Pewnie jak się uda to wszystko ogarnąć, to napisze również notkę na blogu :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Zgadzam się, pies to pies :)!

      Czekam w takim razie na wpis :) pozdrowienia :)

      Usuń