czwartek, 27 lutego 2014

Tak mało czasu....


We wtorek zaczął mi się nowy semestr na uczelni, co wiąże się z wcześniejszym wstawaniem, dodatkowymi zajęciami i oczywiście brakiem 2,3 bonusowych godzin na sen. Nie powinnam narzekać, bo każdego dnia mam na 9.15 dopiero, ale to powoduje wstawanie o 6 rano. Pewnie się zastanawiacie czemu tak wcześnie ?

Tak wcześnie, ponieważ chcę z nim spędzić minimum godzinę na dworze przed wyjściem na uczelnię. Mi to sprawia brew pozorom przyjemność. Wychodzenie, nie wstawanie. Cisza i spokój jaki są rano w parku potrafi pozytywnie nastroić na cały dzień, a i pies ma frajdę :) Tylko ta nieszczęsna 6 rano... Mam nadzieję, że się przyzwyczaję.

Dzisiaj, korzystając z czterogodzinnej przerwy między zajęciami, wróciłam do domku i wybraliśmy się do parku na spacerek. W godzinach 11-14 kręci się tam mało psiarzy, więc korzystam z okazji i ćwiczę z Nitro parę podstawowych komend. Strasznie cieszy mnie zawsze jego skupienie na mojej osobie. Odnoszę wrażenie, że tresura jest dla niego czasem fajniejsza niż zabawa piłką. No, ale na czym to skończyłam... Staram się robić takowe powtórki przynajmniej raz w tygodniu. Na koniec zabawa oczywiście. Wtedy wchodzi w ruch piłka lub drewniana kostka.

Piłka w pysku :)

W skoku przechwytuje piłkę

I do domku :)


Jeśli macie jakieś uwagi co do bloga, tego co pisze czy cokolwiek innego,  śmiało dodawajcie komentarze, a ja z przyjemnością na nie odpowiem :) 
Miłego dnia i do usłyszenia! 

2 komentarze:

  1. Kijo...weź się do roboty :P Masz za duużo wolnego czasu... :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wasniewska Ty taka zarobiona za to jestes, ze telefonu nawet ode mnie nie odbierasz! Wybralabys sie z nami na spacer, a nie w domu siedzisz :)

    OdpowiedzUsuń