piątek, 21 lutego 2014

Ranek

Piękne słońce za oknem, na telefonie wyświetla się 9, pora wstać. Siadam na łóżku i czuję, że ktoś mnie obserwuje. Leży z głową na posłaniu i wpatruje się we mnie swoimi brązowymi oczkami. Tak, już czas iść na spacer...


    Codziennie wychodzimy na długi spacer rano. To już swojego rodzaju rutyna, ale każdego dnia spotykamy kogoś nowego, chodzimy innymi ścieżkami, inaczej spędzamy czas i wychodzimy o innej porze. Tak naprawdę nigdy nie wiem jak zacznie się mój dzień razem z Nim.
Przeważnie widujemy tak zwany "stały komplet". Są to właściciele wraz ze swoimi psami, którzy wychodzą zawsze o podobnej porze. Ów skład będzie stopniowo omawiany przeze mnie żebyście się nie pogubili :)
    Dzisiaj wyszłam dość późno, bo przed 10. Nie dałam rady wstać wcześniej pomimo sygnału budzika. Zebrałam się, wzięłam stałe zaopatrzenie: piłkę, woreczki i smakołyki, i wyruszyłam z Nitro przy boku na spacer. W parku początkowo nikogo nie było. Potem jednak mieliśmy okazję spotkać sunie imieniem Fałka. Było nam bardzo miło spotkać ją i jej opiekunkę z racje tego, że tak jak Nitrula, jest ona pieskiem schroniskowym. Przez właścicieli została wzięta miesiąc temu. Nie skłamię jeśli napiszę, że jest prześliczną mieszanką amstaffa i labradora. Cała czarniutka z brązowym V na grzbiecie.  Mam nadzieję, że jeszcze ją spotkamy.


Przez ponad 2 lata posiadania psa zauważyłam, że u nas na osiedlu jest bardzo dużo kundelków. Większość jest przygarnięta ze schroniska, reszta jest wzięta z ulicy. Widok takiego psa napawa mnie za każdym razem optymizmem i radością.

A u Was dużo jest takich psów? Znacie jakieś czy może sami posiadacie jednego?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz